Psychologiczne badanie diagnostyczne. Informacje dla zainteresowanych

Do diagnostyki psychologicznej trafiają ludzie reprezentujący wszelkie zawody i narodowości. Są to osoby w każdym wieku, najróżniejszej kondycji intelektualnej, społecznej czy kulturalnej. Większość z tych osób zjawia się w gabinecie psychologicznym z określonym nastawieniem do badania i całego procesu diagnostyczno – terapeutycznego. Zdarza się, że pacjent żywi zupełnie nierealne oczekiwania lub nawet prezentuje pewne obawy co do procedury samego badania. W czasach niemal nieograniczonego dostępu do różnych informacji nastąpił wysyp wszelkiego rodzaju publikacji, dotyczących również psychologii i psychopatologii. Wiele z tych pozycji zostało napisanych przez wybitnych, dysponujących specjalistyczną wiedzą zawodowców. Niemniej często zdarza się jednak, że prezentowana przez pacjenta orientacja w zakresie psychologii i stosowanych przez nią metod jest zatrważająco niezgodna z rzeczywistością. Zwłaszcza, jeśli opiera się na magicznych doniesieniach pseudospecjalistów, publikujących rozmaite bzdury w ogólnodostępnych poradnikach, kolorowych czasopismach lub w Internecie. Czasami więc pacjent dysponuje wiedzą nie mającą kompletnie nic wspólnego z prawdą.

W tym artykule zawarłem podstawowe informacje na temat tego, czym w swej istocie jest, a w każdym razie powinien być, kontakt z psychologiem i na czym polega psychologiczne badanie diagnostyczne.


Osoba trafiająca do poradnictwa psychologicznego zazwyczaj poszukuje pomocy w zakresie dręczących ją problemów. Powinna wiedzieć, że dla uzyskania prawidłowej i możliwie pełnej orientacji w jej sytuacji osobistej, psycholog musi rozpoznać i zweryfikować wszelkie obszary nieprzystosowania czy nawet zaburzeń. Temu właśnie celowi służy psychologiczny proces diagnostyczny. Przed przystąpieniem do badania psychologicznego dobrze jest, jeśli pacjent ma świadomość kilku podstawowych spraw:

1. Precyzja pomiaru psychologicznego. Psychologiczne narzędzia pomiarowe, czyli przede wszystkim testy i kwestionariusze psychologiczne, pomimo, że coraz bardziej doskonałe, nie zapewniają pomiaru w ścisłym tego słowa sensie. Oznacza to, że poziomu ekstrawersji czy neurotyzmu nie jesteśmy w stanie określić z precyzją przypominającą pomiar ludzkiego wzrostu czy wagi. Przede wszystkim, tak ścisły pomiar nie jest w psychologii możliwy – na całe szczęście. Ludzkie dyspozycje psychiczne i emocjonalne są zjawiskami na tyle zmiennymi i nieokreślonymi, że trudno jest je w sposób wysoce jednoznaczny mierzyć i opisywać. I z wielu względów należy życzyć sobie, by tak pozostało.
Poza tym – bardzo ścisły pomiar funkcji psychicznych nie jest w psychologii konieczny. Postępowanie diagnostyczne zmierza do uzyskania orientacji w zakresie cech mentalnych i ewentualnych zaburzeń funkcjonowania psychologicznego u konkretnego pacjenta. Uzupełnia się go innymi metodami – wywiadem, wywiadem obiektywnym, obserwacją itd. Nie ma zatem większego znaczenia, czy pomiar idealnie odzwierciedla dyspozycje psychiczne pacjenta, które zresztą i tak wykazują pewne fluktuacje na przestrzeni czasu.

2. Realność deklarowanych problemów. Większość testowych czy kwestionariuszowych metod badania opiera się na samoopisie badanego. Oznacza to, że badany sam odpowiada na pytania o swoje różne cechy czy przyzwyczajenia, a taki opis jest zawsze bardzo subiektywny i może być zniekształcony przez rozmaite czynniki. Dla przykładu – wiele osób opisuje się tak, jak widzą samych siebie w marzeniach i pobożnych życzeniach. Nagminne jest zaprzeczanie cechom czy zwyczajom uznawanym powszechnie za niepożądane czy nawet patologiczne a z drugiej strony – przypisywanie sobie cech pozytywnych i społecznie pożądanych. Weryfikacji uzyskanych danych służą zatem inne metody badania. Często ponadto pacjent zniekształca informacje o sobie w sposób niezamierzony, ponieważ nie zdaje sobie sprawy z istniejących problemów lub te, których jest świadom, przedstawia zupełnie inaczej, niż wyglądają w rzeczywistości. Dla przykładu – osoba uzależniona od narkotyków przychodzi z problemami małżeńskimi i skarży się na partnera. Tymczasem szybko oczywistym staje się, że u podstaw wszelkich partnerskich konfliktów leży jej własne uzależnienie, którego nie dopuszcza do świadomości lub zwyczajnie nie akceptuje. To właśnie rolą diagnosty jest dotarcie do najbardziej prawdopodobnego źródła zgłaszanych przez pacjenta problemów.

3. Długotrwałość procesu diagnostycznego. Prawidłowy psychologiczny proces diagnostyczny, mający służyć celom terapeutycznym, jest procesem czasochłonnym i skomplikowanym. Dlatego osoba badana musi mieć świadomość, że precyzyjne określenie problemu może trwać nawet przez kilka pierwszych sesji, a sformułowana diagnoza wstępna podczas dalszego kontaktu podlega ciągłej weryfikacji. Czasami pacjent, zwłaszcza w poradnictwie prywatnym, żywi niejakie pretensje, że płatne sesje terapeutyczne poświęca się na wypełnianie kwestionariuszy i testów, zamiast czym prędzej przystąpić do pracy nad problemem, z którym klient przyszedł do terapeuty. Tym bardziej że przecież sam doskonale wie, co mu dolega. Wskazane jest, by poszukująca pomocy osoba pozwoliła psychologowi przeprowadzić pełny i rzetelny proces diagnostyczny, ponieważ między innymi od prawidłowo sformułowanej diagnozy zależy następnie powodzenie terapii.

4. Szczerość pacjenta i fałszowanie wyników. Specjaliści wszechwiedzący i jasnowidze. Na zadawane przez psychologa pytania należy zawsze starać się odpowiadać jak najszczerzej. W przypadku psychoterapii jest to dość oczywiste – pacjent szukający pomocy powinien starać się współpracować z terapeutą, jeżeli proces leczenia ma przynosić poprawę stanu psychicznego.

[Przeczytaj też: Psycholog a psychiatra ]


W przypadku, kiedy diagnoza służyć ma innym, niż poradnictwo i terapia celom, na przykład orzeczniczym, szczerość jest również wskazana. Nie ulega wątpliwości, że osoba skierowana na badanie psychologiczne w związku z podjętymi staraniami o odszkodowanie lub rentę często maksymalnie fałszuje wyniki badań, tak by były korzystne z punktu widzenia określonych roszczeń. Niemniej warto mieć świadomość, że psycholog po latach pracy z pacjentem ma na swoim koncie tysiące przeprowadzonych badań, a ludzie są do siebie w zasadzie dość podobni. Niezależnie od tego, że psychologiczne narzędzia diagnostyczne wyposażone są w kontrolne skale pomiarowe służące określaniu tendencji pacjenta do przedstawiania się w określonym świetle, wprawa i doświadczenie umożliwiają specjaliście dość łatwe oddzielanie rzeczywistości od fikcji.

Z drugiej strony nie należy dać sobie wmówić, że psycholog czy psychiatra są osobami wszechwiedzącymi. Dotyczy to nierzadkich sytuacji, w których terapeuta czy diagnosta przyjmuje postawę czarownika lub jasnowidza i usiłuje „wmówić pacjentowi dziecko w brzuch”. Warto więc zachować zdrowy krytycyzm, rozsądek i świadomość ustalonych w kontrakcie terapeutycznym granic ingerencji w sprawy prywatne. (Kontrakt terapeutyczny to wstępna umowa pomiędzy psychoterapeutą a jego klientem, dotycząca ogólnych warunków współpracy w ramach procesu terapeutycznego).

5. Otwartość i zaufanie. Osoba poddająca się diagnozie psychologicznej musi mieć świadomość, że z psychologicznego punktu widzenia istotne znaczenie mają niemal wszystkie szczegóły jej życia. Wiąże się to z koniecznością zadawania pacjentowi nawet bardzo intymnych pytań. Ogromna większość osób, które miałem okazję badać, szczerze i otwarcie opowiadała o wszystkich swoich przeżyciach. Czasami jednak zdarzało się, że pacjentka, zapytana o regularność miesiączki, reagowała wybuchem śmiechu. Przyznając potem, że nie spodziewała się tego typu pytań.

W tym zakresie należy przede wszystkim pamiętać o trzech sprawach. Po pierwsze – psycholog, podobnie jak lekarz, miewa w swej praktyce do czynienia z najróżniejszymi, nawet bardzo dziwacznymi przypadkami zaburzeń, a zatem nic, co ludzkie, nie jest mu obce. Po latach pracy z osobami w różnym stopniu zaburzonymi psychicznie naprawdę niewiele zjawisk jest w stanie psychologa zaskoczyć.

Po drugie – w zakresie zaburzeń psychicznych i emocjonalnych, podobnie jak we wszelkich innych dziedzinach, nie ma problemów nieakceptowalnych czy nieprzyzwoitych. Żaden problem zdrowotny nie jest wstydliwy – powodem do wstydu jest raczej zaniedbywanie własnej kondycji zdrowotnej. Dlatego należy śmiało i otwarcie mówić o swoich niedomaganiach i pamiętać, że dla psychologa czy lekarza nie istnieją przypadki nie mieszczące się w zakresie wiedzy specjalistycznej.

Po trzecie – psychologa, podobnie jak lekarza czy adwokata, pod groźbą odpowiedzialności etycznej, cywilnej, a nawet karnej obowiązuje ścisła tajemnica zawodowa.

6. Gotowość do zmiany i odpowiedzialność za efekt terapii. Bardzo istotnym elementem pracy nad własnymi problemami jest świadomość, że za postęp psychoterapii odpowiedzialny jest nie tylko terapeuta, ale i sam pacjent. Z tego względu należy przygotować się na trudną i wymagającą wielkiego poświecenia pracę nad samym sobą i własnymi słabościami. Prawidłowo prowadzony proces zmian jest drogą czasem (albo raczej zazwyczaj) ciernistą, ale w końcu często przynosi bezcenną satysfakcję.

7. Prawo wglądu we własne wyniki. Niezależnie od celu, jakiemu służyć ma badanie diagnostyczne, pacjent lub osoba opiniowana ma zawsze prawo szczegółowo zapoznać się z wynikami uzyskanych badań. Jest to bardzo ważne zwłaszcza w sytuacjach orzeczniczych i rekrutacyjnych, choć w tym ostatnim przypadku instytucja może zastrzec prawo do odstąpienia od procesu naboru bez podania przyczyn, jak to ma miejsce choćby w Policji – p. Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji. Wówczas wyniki badania mogą nie zostać udostępnione, jednak na taką ewentualność zgadza się osoba przystępująca do rekrutacji. Odmowa okazania i omówienia wyników badań przez specjalistę może być podstawą do złożenia skargi i wszczęcia procesu postępowania dyscyplinarnego w stowarzyszeniach zrzeszających psychologów lub nawet skierowania spraw do sądu.

8. Prawo przerwania kontaktu. Świętym i niezbywalnym prawem każdego badanego jest możliwość przerwania procesu badawczego i/lub terapeutycznego w każdym dowolnym momencie. Dotyczy to głównie przypadków, w których pacjent ma poczucie, że specjalista usiłuje dokonywać ingerencji wbrew jego woli lub że przekracza granice intymności czy przyzwoitości. Zawsze, kiedy pojawia się poczucie zagrożenia czyichkolwiek dóbr emocjonalnych, należy rozważyć przerwanie procesu diagnostycznego lub terapeutycznego. Warto pamiętać, że psycholog, jak każda osoba zajmująca się profesjonalnym niesieniem pomocy, również podlega określonym zasadom etycznym i powinien zawsze wiedzieć, gdzie leży granica interwencji badawczej i terapeutycznej. Przypadki nadużyć nie zdarzają się często, ponieważ psychologowie i psychoterapeuci przechodzą dość gęste sito weryfikacji już w trakcie szkoleń specjalistycznych. Niemniej warto zawsze pamiętać o demokratycznym prawie do pełnego decydowania o swoim losie.

[Przeczytaj też: Psychoterapia. Moje zdanie]


Psychologiczne metody diagnostyczne

W tym miejscu opiszę pokrótce poszczególne, najbardziej powszechnie stosowane psychologiczne metody diagnostyczne. Warto wiedzieć, że podczas badania specjalista powinien szczegółowo informować pacjenta/klienta co do procedury i celu poszczególnych etapów postępowania diagnostycznego a w każdym razie badany zawsze ma prawo do uzyskania takich informacji.

1. Wywiad i obserwacja. Narzędzia te należą do kategorii swobodnych technik diagnostycznych. Czasami pacjent, poddany wyłącznie wywiadowi klinicznemu, sprawia wrażenie rozczarowanego faktem, że nie miał okazji wypełniać metod „twardych”, testowych. Bo oczekiwał od psychologa bardziej „profesjonalnego i naukowego” podejścia. Tymczasem stosowane przez doświadczonego diagnostę wywiad i obserwacja bywają podstawowymi technikami badania. Są też mniej uciążliwe, niż badanie kwestionariuszowe, ponieważ sprowadzają się do swobodnej lub nieco tylko ustrukturyzowanej rozmowy.

W ramach wywiadu psycholog zadaje badanemu najrozmaitsze pytania, często starannie czy nawet drobiazgowo notując odpowiedzi i przy okazji obserwuje jego zachowanie i reakcje. Czasami rozmowa przyjmuje w końcu postać swobodnej pogawędki, co ma ogromne zalety z punktu widzenia nawiązywania pozytywnego kontaktu pomiędzy psychologiem a badanym. Wywiad ma więc funkcje szersze, niż tylko diagnostyczne. Zazwyczaj od wywiadu zaczyna się postępowanie badawcze – wprowadzenie metod psychometrycznych (inaczej po prostu testowych, kwestionariuszowych) następuje, kiedy kontakt jest już nawiązany i zebrane zostały podstawowe informacje.

Od wyników wywiadu i obserwacji zależy także często dobór kolejnych metod badawczych – problemy ujawnione we wstępnej rozmowie należy bowiem starać się określić precyzyjniej, wykorzystując metody wysoce specjalistyczne.

Wywiad psychologiczny obejmuje najróżniejsze aspekty życia osoby badanej. Pytania mogą dotyczyć wszelkich, nie tylko psychologicznych sfer życia pacjenta, ponieważ na całokształt życia psychicznego i przebieg procesów mentalnych mają wpływ wszelkie zjawiska zachodzące, by tak rzec, wewnątrz i na zewnątrz organizmu.

2. Wywiad obiektywny. W zakresie wszelkich zjawisk dotyczących ludzi oraz w kontakcie z innym człowiekiem z filozoficznego punktu widzenia nigdy nie mówimy o całkowitym obiektywizmie. Tak długo, jak długo coś jest przedmiotem naszej obserwacji, na kształt zebranych informacji ma zawsze wpływ nasze nastawienie, emocje i wszelkie inne czynniki związane z funkcjonowaniem ludzkiego aparatu poznawczego. Dlatego nazwa „wywiad obiektywny” jest nazwą umowną.

Wywiad obiektywny jest wywiadem zebranym od osób bliskich pacjenta, typowo – od partnera, bliższej i dalszej rodziny, znajomych i wszelkich osób mogących dysponować informacjami, które pozwolą uzupełnić diagnozę o cenne dane.

U podstaw idei wywiadu obiektywnego leży założenie, że osoby bliskie chorego, mające z nim codzienny kontakt i obserwujące go niejako „z boku” dysponują innymi, niż sam pacjent informacjami i mogą rzucić dodatkowe, cenne światło na występujące u niego zaburzenia. Typowym przykładem przydatności takiego wywiadu jest sytuacja osoby chorej na psychozę – osoba ciężko chora psychicznie nierzadko nie jest w stanie podać niektórych ważnych informacji, tym bardziej, że okres ostrych zaburzeń o charakterze psychotycznym bywa u niej pokryty całkowitą lub częściową niepamięcią. Obraz sytuacji dodatkowo zaciemniają stosowane przez chorych mechanizmy obronne (na przykład, bardzo typowa, racjonalizacja). Osoba z psychozą, rozmawiając z lekarzem czy psychologiem, wykazuje często tendencję do umniejszania wagi i znaczenia własnych objawów psychopatologicznych lub nawet do całkowitego im zaprzeczania (to tzw. dysymulacja). Czasami wyjaśnia swoje irracjonalne zachowania nadając im pozory zachowań przemyślanych i racjonalnych (wspomniana racjonalizacja). Innym przykładem są uzależnienia – pacjent uzależniony od alkoholu może podawać w wywiadzie, że pije okazyjnie i niedużo, a poza tym jest osobą wyjątkowo spokojną i ugodową. Czasami bywa i tak, że nawet sam w to wierzy. Tymczasem żona i bliscy chorego podają informację, że od kilku miesięcy, każdego dnia w koszu na śmieci znajdują pustą butelkę po wódce i sześć puszek po piwie, zaś pacjent kilka razy w tygodniu swym zachowaniem zmusza ich do telefonowania po policję.
Uzyskanie takich dodatkowych informacji to właśnie sens wywiadu obiektywnego.

[Przeczytaj także: Jak osoby zdrowe udają chorobę psychiczną? ]

3. Testy psychologiczne. Testy psychologiczne są szczególnym przejawem rozwoju psychologii jako dyscypliny naukowej. Są bowiem dość wysoce już zaawansowanymi technikami diagnostycznymi, stosowanymi do profesjonalnej oceny sprawności poszczególnych funkcji psychicznych.

W moim przekonaniu określenie „test” należy stosować w odniesieniu do takich właśnie technik badawczych, określających poziom wykonania jakichś zadań, czyli inaczej – testujących jakieś sprawności lub umiejętności. Dlatego popularne określenie „test osobowości” w mojej ocenie jest określeniem niepoprawnym i nieuzasadnionym – osobowości w warunkach badawczych nie testuje się, testuje się ona sama w codziennym życiu, bo to właśnie w konfrontacji z problemami życiowymi sprawdzeniu ulega jakość osobowościowego funkcjonowania człowieka.

Testy psychologiczne służą do badania najróżniejszych sprawności psychicznych. Mamy więc do czynienia z najbardziej popularnymi testami inteligencji (w żadnym razie nie „na inteligencję”!), testami pamięci, testami twórczości, testami logicznego myślenia i wieloma, wieloma innymi.

Warto wiedzieć, że profesjonalny test psychologiczny jest narzędziem specjalnie przygotowanym i to w drodze żmudnego i długotrwałego procesu pracy naukowej (więcej na ten temat poniżej). Jeszcze kilka lat temu często zdarzało się, że w popularnych czasopismach z nie najwyższej półki, w dziale o szumnej nazwie „Psychologia” publikowano składającą się z kilku pytań ankietę opatrzoną nazwą „test psychologiczny” (czasem, bardziej nawet rozbrajająco – „psychotest”). Kuriozalne zjawisko takie powodowało najpierw wzburzenie, a po pewnym czasie już tylko wesołość środowiska zawodowego psychologów. Dzisiaj większość publikujących cokolwiek osób ma świadomość, że kilkuzdaniowa ankieta czy kwestionariusz nie ma z testem psychologicznym zgoła nic wspólnego, a jeśli nawet coś ma, to w każdym razie niewiele.

W czasach obecnych nie widuję już w gazetach tego typu „testów”, zaś ankiety takie publikowane są pod wdzięczną nazwą „psychozabawa”. I wówczas nazwa słusznie i rzeczowo oddaje właściwy sens i charakter tych rozrywkowych pozycji.

Proces tworzenia psychologicznych metod pomiarowych 

Proces tworzenia profesjonalnego testu lub kwestionariusza psychologicznego jest procesem długotrwałym i niezwykle trudnym. Początkujący student psychologii odbywa (powinien w każdym razie… ale czasy się zmieniają, niekoniecznie na lepsze) zajęcia ze statystyki i psychometrii – przedmioty te dla wielu humanistycznie zorientowanych, przyszłych psychologów bywają prawdziwą zmorą. Ja jednak, jako sympatyk statystyki i psychometrii mogę śmiało powiedzieć, że zajęcia z tych przedmiotów wyrabiają umiejętność krytycznego i racjonalnego myślenia. Wiedza z zakresu psychometrii pozwala ponadto szybko i bez zbędnych wątpliwości ocenić, czy narzędzie, które mamy w ręku jest właśnie narzędziem psychometrycznym czy też wyciętą z gazety psychozabawą.

W największym skrócie – proces tworzenia testu lub kwestionariusza rozpoczyna się w momencie stworzenia koncepcji lub teorii dotyczącej zjawiska, które przyszły test ma badać („test” i „kwestionariusz” to na gruncie praktycznym trochę co innego, jednak w tym miejscu, dla jasności obrazu, zrównam znaczeniowo oba te pojęcia, ponieważ proces tworzenia testu i kwestionariusza jest w zasadniczej części podobny). Czasami tworzenie testu badacz rozpoczyna wychodząc od założeń cudzej, już gotowej teorii, jednak każdy test jest w jakiejś teorii osadzony, w jakiejś koncepcji tkwią jego korzenie. W zakresie psychologii klinicznej będzie to, rzecz jasna, koncepcja wyjaśniająca zaburzenia psychiczne czy emocjonalne (w gruncie rzeczy „koncepcja” i „teoria” to w nauce pojęcia odnoszące się do dwóch nieco różnych rzeczy, jednak w celach popularnonaukowych pozwalam sobie używać ich zamiennie).

W jednym z następnych etapów przygotowywane są wyjściowe, początkowe pozycje testowe (czyli zwykle pytania, stwierdzenia lub zadania) i tak zebrany materiał przechodzi wstępne badania na, zazwyczaj bardzo licznej, grupie osób. Jak nietrudno się pewnie domyślić, każdy poważny naukowiec stara się poddać badaniom jak największą grupę ludzką – im bowiem liczniejsza grupa, tym mniejszy błąd pomiaru (dotyczy to zresztą chyba wszystkich badań naukowych, nie tylko w psychologii). Wraz ze wzrostem liczby osób badanych błąd pomiaru zdąża do zera – teoretycznie zatem, gdyby możliwe było zbadanie testem w jednym czasie każdej osoby w całej populacji ludzkiej, błąd pomiaru właściwy dla tego testu równałby się dokładnie zeru, ponieważ dysponowalibyśmy wiedzą o absolutnie wszystkich, możliwych do uzyskania w naszym świecie wynikach.

Po obliczeniu uzyskanych w ten sposób wyników badacz określa tzw. moc dyskryminacyjną poszczególnych pozycji testowych czy kwestionariuszowych (czyli najczęściej pytań). Moc dyskryminacyjna to inaczej moc różnicowania badanych – przydatne są te pytania, na które ludzie różni pod względem określonej cechy odpowiadają różnie, czyli inaczej pytania, które mocno różnicują badanych. Takie pytania pozwalają bowiem określić, do jakiej grupy pod względem określonej cechy należy dana osoba. Dla przykładu – jeżeli na dane pytanie ekstrawertycy zawsze lub w przeważającej większości odpowiadają „tak”, a introwertycy zawsze „nie”, to można stwierdzić, że takie pytanie doskonale różnicuje osoby badane pod względem cechy „ekstrawersja – introwersja”. I jeżeli metoda ma mierzyć tę właśnie cechę, to takie pytanie jest włączane do kwestionariusza.

Obserwację, że jakieś osoby odpowiadają „zawsze” lub „w przeważającej części” w specyficzny sposób, można uznać za uzasadnioną również wyłącznie na podstawie specjalnych, zaawansowanych obliczeń statystycznych – nie wystarcza tutaj samo pojęcie „większości”, na przykład wyrażonej w procentach.

Wstępnie uzyskany materiał, po odpowiedniej weryfikacji, przechodzi jeszcze inne, liczne procedury obliczeniowe. Dla przykładu – należy określić trafność metody, czyli odpowiedzieć na pytanie, czy na pewno mierzy ona to, co ma mierzyć, rzetelność – czyli precyzję cechującą pomiar przy jej pomocy i inne jeszcze charakterystyki decydujące o tym, czy test zostanie uznany przez świat naukowy i wejdzie do specjalistycznego użycia.
Niezwykle ważnym etapem tworzenia testu jest jego normalizacja. Proces ten polega na przebadaniu znowu jak największej liczby osób i utworzenia na podstawie uzyskanych wyników odpowiednich norm, do których będzie można porównywać wyniki osób przebadanych gotowym już testem. Każdy uzyskany wynik testowy ma swój sens jedynie po odniesieniu do grupy porównawczej. Innymi słowy – każdy otrzymany przez jednego człowieka rezultat badania należy porównać z wynikami uzyskiwanymi przez inne osoby i to zazwyczaj takie, które są do osoby badanej podobne pod względem wieku, płci, wykształcenia i innych jeszcze cech. Gdyby nie normy nie wiedzielibyśmy na przykład, czy konkretny, uzyskany przez określoną osobę badaną wynik w teście jest wynikiem wysokim czy niskim, bo nie byłoby go do czego porównać. Przykład – na podstawie przeprowadzonych, licznych badań testowych wiemy, że średni, uzyskiwany w testach iloraz inteligencji w populacji ludzkiej to IQ = 100, zaś standardowe odchylenie wyniku od średniej to 15. Wynika z tego, że wartości pomiędzy 85 a 115 są wynikami średnimi. Jeżeli konkretna osoba uzyskuje wynik IQ = 107 wiemy, że jej iloraz inteligencji należy określić jako średni i nie ma powodu ani do wielkiego zachwytu, ani do niepokoju. To oczywiście bardzo uproszczone tłumaczenie, ale wydaje mi się, że wystarczająco obrazowe do celów popularnonaukowych. Należy dodać, że tak naprawdę średni iloraz inteligencji równy 100 został przyjęty umownie – po prostu, dla wygody obliczeń, taką wartość nadano średniemu wynikowi uzyskiwanemu przez ludzi w testach inteligencji. Nie ma to jednak wielkiego znaczenia, ponieważ wyniki mają charakter względny, a zatem zawsze odnoszony do przyjętego, np. średniego poziomu. 

Tak, w największym skrócie, wygląda proces tworzenia testu czy kwestionariusza psychologicznego. Czytelnik może wyobrazić sobie, jak ostre i restrykcyjne normy i standardy musi spełniać test, aby został zaakceptowany przez świat naukowy. Warto pamiętać o tym, kiedy w kolorowej gazecie trafiamy na wszelkiego rodzaju „psychotesty”. Lub też kiedy z radia dobiega nas komunikat w rodzaju: „amerykańscy psychologowie dokonali właśnie sensacyjnego odkrycia…”. W tym miejscu jest to po prostu mój skierowany do Czytelnika apel o zdrowy krytycyzm w stosunku do najrozmaitszych „naukowych”, psychologicznych sensacji.

[Przeczytaj też: Amerykańscy naukowcy ]

Jako użytkownik metod testowych, od początku mojej aktywności w zawodzie psychologa chylę czoła przed moimi kolegami–badaczami, pracującymi w służbie psychometrii i psychologii eksperymentalnej. Mimo, że fascynuje mnie teoria i metodologia psychologii, nie wyobrażam sobie siebie w roli badacza – przeraża mnie i jednocześnie napełnia podziwem ogrom mrówczej pracy, jaka kryje się za każdym użytecznym, psychologicznym narzędziem pomiarowym. A także za każdym ważkim, potwierdzonym wynikami eksperymentalnymi odkryciem.

Mam nadzieję, że zaprezentowany powyżej schemat konstrukcji nowoczesnych psychologicznych metod badawczych dobitnie przekonał sceptycznie nastawionych Czytelników, że w prawdziwych, profesjonalnych metodach badania psychologicznego absolutnie brak jest elementu magii, z którą wciąż jeszcze, ku mojemu wielkiemu ubolewaniu, często kojarzona jest psychologia.

Gotowy test czy kwestionariusz trafia do użycia i wówczas przechodzi prawdziwą próbę ogniową. Dopiero bowiem psychologowie–praktycy zdecydują ostatecznie, czy określona metoda badawcza sprawdza się w codziennym użyciu. To właśnie praktyczne zastosowanie jest najważniejszym przeznaczeniem testu. Nader często bywa również, że już istniejące metody testowe są wykorzystywane przy tworzeniu kolejnych, ale to już temat na osobny artykuł.

Z powodów praktycznych dostęp do specjalistycznych, psychologicznych metod testowych jest społecznie ograniczony i dozwolony wyłącznie osobom z wykształceniem psychologicznym lub instytucjom zatrudniającym psychologów (nawet jednak wówczas zakupu testu dokonać może tylko psycholog, w gestii którego będzie pozostawało stosowanie zakupionych metod). W Polsce dystrybucją specjalistycznych testów zajmuje się Pracownia Testów Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Metody diagnostyczne sprzedaje ona wyłącznie osobom z dyplomem psychologa, zaś nie ujawnianie narzędzi testowych osobom spoza branży jest bardzo istotnym punktem etyki zawodu psychologa. Niestety – nieco podobnie, jak w przypadku środków farmaceutycznych, zdarza się, że również metody testowe wyciekają do niekontrolowanego, publicznego obiegu.

Niezależnie od ograniczeń narzucanych przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne różne instytucje dysponują własnymi, wewnętrznymi metodami badania psychologicznego. Przykładem są działy rekrutacyjne dużych firm. Wysoce specjalistyczne testy i kwestionariusze diagnostyczne stosują również służby mundurowe – policja, wojsko czy wywiad. Metody takie są objęte najściślejszą tajemnicą i nawet dyplomowany psycholog, jeśli pracuje poza określonym resortem, nie ma do nich dostępu.

Procedura badania testowego. Proces badania gotowym, specjalistycznym testem, mierzącym poziom określonych sprawności jest w swej istocie niezwykle prosty. Osoba badana rozwiązuje określone, najróżniejsze zadania, z zasady uszeregowane w kolejności od najłatwiejszego do najtrudniejszego. Uzyskany wynik ogólny, będący zazwyczaj sumą poprawnych odpowiedzi (tzw. wynik surowy) jest przeliczany za pomocą odpowiednich procedur na tzw. wynik standaryzowany. Wynik standaryzowany zawiera informację, czy należy do kategorii wyników wysokich, średnich czy niskich. Na podstawie wyniku standaryzowanego psycholog może określić, jak na tle populacji osoba badana wypada pod względem określonej, mierzonej cechy.

Testy sprawności procesów psychologicznych mają tę wielką zaletę, że żadna osoba nie osiągnie w nich wyników lepszych, niż jest to możliwe z uwagi na jej zdolności i umiejętności (chyba, że wcześniej dobrze znała treść pozycji testowych). Dla przykładu – każda osoba dorosła ma jakiś określony iloraz inteligencji. Iloraz ten podlega pewnym wahaniom, jednak w badaniu testowym osoba taka nie osiągnie wyniku wyższego, niż jest to możliwe z jej poziomem intelektualnym (czyli inaczej – z jej ilorazem inteligencji). Wyłączając sytuację, w której osoba dysponuje określonym testem i może wyćwiczyć udzielanie poprawnych odpowiedzi, nie można w takim teście osiągnąć wyniku leżącego poza górnym pułapem naszych możliwości, a to ogranicza możliwość oszukiwania i przedstawiania się w lepszym świetle.

Teoretycznie możliwe jest oszukiwanie w drugą stronę, to znaczy osiąganie wyników niższych, niż faktycznie pozwala na to własny poziom intelektualny, jednak wykrycie tego rodzaju mistyfikacji doświadczonemu psychologowi zazwyczaj nie sprawia problemu.

4. Kwestionariusze, inwentarze i skale. W przypadku badania właściwości psychologicznych związanych z osobowością, temperamentem i innymi cechami psycholog posługuje się kwestionariuszami, inwentarzami i skalami. Proces tworzenia tych metod opiera się na tym samym schemacie, co schemat opisany w części poświęconej testom. Badanie osobowości czy temperamentu różni się jednak od badań sprawności procesów poznawczych między innymi tym, że z zasady nie niesie ze sobą jednoznacznego wartościowania. Innymi słowy – w przypadku badania na przykład inteligencji oczywiste jest, że wyniki wyższe są przez badanych bardziej pożądane, niż wyniki niższe. Inaczej – każdy z nas woli mieć wysokie, niż niskie IQ czyli być bardziej, niż mniej inteligentnym, chyba, że w jakiej wyjątkowej sytuacji badanemu zależy, by akurat zaprezentować się mniej błyskotliwie.

W przypadku badania osobowości czy temperamentu żaden wynik nie jest jednoznacznie „dobry” ani „zły”. W zasadzie każda konfiguracja cech osobowościowych czy temperamentalnych może się sprawdzać w określonej sytuacji życiowej. A nawet osobowość zaburzona miewa swoje zalety. Z klinicznego punktu widzenia pewne konstelacje cech emocjonalnych są oczywiście bardziej przystosowawcze i pożądane, niż inne, niemniej rzadko kiedy można powiedzieć, że ktoś ma osobowość jednoznacznie „złą”.
W procesie badania kwestionariuszem badany odpowiada na pytania (albo ustosunkowuje się do stwierdzeń) o najróżniejsze swoje cechy, dyspozycje, zwyczaje czy zalety i wady, zazwyczaj korzystając z gotowego zestawu odpowiedzi. Przykład pozycji kwestionariuszowej i zestawu odpowiedzi:

Rzadko bywam przygnębiony i zniechęcony
  • zdecydowanie tak, 
  • raczej tak, 
  • nie wiem, 
  • raczej nie, 
  • zdecydowanie nie.


Dawniej badanie przeprowadzano przy użyciu zeszytu testowego i arkusza odpowiedzi a obliczanie wyników zajmowało psychologowi mnóstwo czasu. W nowoczesnych gabinetach i instytutach badawczych kwestionariusz ma postać programu komputerowego i bezpośrednio po zakończeniu procedury badawczej komputer podaje ostateczny wynik.

Wyniki uzyskane w poszczególnych skalach kwestionariusza tworzą tzw. profil, zazwyczaj przedstawiony graficznie w postaci wykresu zwanego profilogramem lub psychogramem. Na przykład, w przypadku badania osobowości, skale kwestionariusza będą dotyczyły wymiarów takich, jak „neurotyzm – stabilność emocjonalna”, „ekstrawersja – introwersja”, „poszukiwanie mocnych doznań – unikanie mocnych doznań” itp. Wyniki w poszczególnych skalach określają natężenie danej cechy u osoby badanej zaś rozpatrywane łącznie pozwalają wnioskować na temat konfiguracji cech osobowościowych określonego człowieka.

Warto zdawać sobie sprawę, że żadna określona cecha psychologiczna rozpatrywana pojedynczo, w oderwaniu od innych cech nie wyjaśnia sposobu funkcjonowania człowieka w życiu codziennym a tym bardziej występujących u niego zaburzeń. Dlatego, pomimo, iż każdy z nas pewnie z grubsza zdaje sobie sprawę ze znaczenia poszczególnych terminów w psychologii osobowości, wyłącznie odpowiednio wykształcony psycholog może dokonać specjalistycznej analizy konstrukcji charakteru i konsekwencji, jakie niesie ona dla praktyki życiowej.

Kwestionariuszowe metody badania osobowości zawierają od kilku (trzech, czterech) do nawet kilkudziesięciu wymiarów, za pomocą których określa się cechy charakterologiczne pacjenta czy innej osoby badanej. Im bardziej zaawansowany kwestionariusz, tym więcej wymiarów diagnostycznych ma do dyspozycji psycholog. Najbardziej rozbudowane i zaawansowane teoretycznie i konstrukcyjnie są kwestionariusze kliniczne, czyli służące do diagnozy zaburzeń psychologicznego funkcjonowania. Bo i poziom analizy jest w tym przypadku najgłębszy. Bywa, że oprócz skal opisujących osobowość inwentarz zaopatrzony jest w najrozmaitsze skale określające skłonność badanego do określonych zaburzeń – na przykład do uzależnień, zaburzeń preferencji seksualnych i innych.

5. Techniki projekcyjne. Metody projekcyjne są kolejną wielką grupą psychologicznych technik badawczych. Są narzędziami trochę bardziej swobodnymi, niż test czy kwestionariusz i jednocześnie nieco mniej swobodnymi, niż wywiad i obserwacja.

Projekcja to inaczej rzutowanie, czyli ekspresja treści wewnętrznych w jakimś działaniu, najczęściej pewnym akcie twórczym lub w rozumowaniu, snuciu przemyśleń i interpretacji. W sensie psychologicznym projekcja polega na swobodnym lub nieznacznie tylko ukierunkowanym ujawnianiu wewnętrznych potrzeb, dążeń, emocji czy przekonań, zazwyczaj w drodze interpretacji jakiegoś gotowego materiału. Dla przykładu – pacjentowi pokazuje się obrazek przedstawiający jakąś niejednoznaczną scenę. Może to być mężczyzna siedzący na podłodze i kobieta siedząca na łóżku. Pacjent jest proszony, aby dokonał własnej, całkowicie swobodnej interpretacji tego rysunku, czyli nadał mu jakiś sens sytuacyjny. Badany opowiada, jak rozumie przedstawioną na obrazku scenę.

U podstaw stosowania technik projekcyjnych leży założenie, że w każdym ludzkim akcie twórczym (a projekcja jest rodzajem twórczości) ujawniają się indywidualne, niepowtarzalne cechy osoby tworzącej. Wówczas osoba badana ujawnia swoje rozmaite potrzeby i emocje. Uzyskany materiał jest poddawany, jak zwykle, psychologicznej analizie.

W innym przypadku prezentuje się pacjentowi rozpoczęte, niejednoznaczne i przerwane w połowie zdanie, zaś zadaniem badanego jest w dowolny sposób to zdanie dokończyć. Przykładem takiego zdania może być: „Czasami obawiam się, że…”.

Bez wątpienia najszerzej znaną, bo wyjątkowo często pojawiającą się w literaturze i filmie diagnostyczną metodą projekcyjną jest Test Plam Atramentowych Hermanna Rorschacha. Badany ogląda plansze, na których uwidoczniono symetryczne plamy atramentowe i opisuje, z czym mu się one kojarzą. Test Rorschacha jest techniką z pewnością bardzo efektowną, jednak szeroko przez psychologów krytykowaną, ze względu na dużą dowolność interpretacji uzyskanych wyników. Warto wspomnieć, że metoda ta powstała na gruncie teorii psychoanalitycznej, w ramach której interpretacja zachowań i zaburzeń pacjenta jest w ogóle niezwykle swobodna, a nawet nieco czarodziejska… 🙂 


6. Testy neuropsychologiczne. Ostatnią dużą grupą psychologicznych metod badawczych są testy stosowane w zakresie diagnostyki neuropsychologicznej. Testy neuropsychologiczne służą do diagnozowania następstw uszkodzeń układu nerwowego, głównie mózgu. Czasami testy takie są określane mianem „testów organicznych” lub „testów organicznych uszkodzeń ośrodkowego układu nerwowego”, co nie do końca odpowiada ich faktycznemu przeznaczeniu, nie jest to jednak w tym momencie szczególnie istotne.

Badanie testem neuropsychologicznym polega na badaniu poziomu sprawności funkcji, których prawidłowy przebieg możliwy jest tylko w przypadku prawidłowego funkcjonowania odpowiednich struktur układu nerwowego. Dla przykładu – jeżeli w mózgu uszkodzona jest okolica odpowiedzialna za pamięć wzrokową, to uzyskane w badaniu testem pamięci wzrokowej wyniki powinny takie uszkodzenie odzwierciedlać. I zazwyczaj odzwierciedlają.
Testy neuropsychologiczne mają swoją specyficzną postać i procedurę badania. Zazwyczaj są testami o charakterze „wykonaniowym”, czyli polegają na rysowaniu, układaniu klocków, rozpoznawaniu obrazków itp. Jednak ich zasadnicza konstrukcja, sposób obliczania, oceny i interpretacji wyników są podobne, jak w przypadku wszystkich innych psychologicznych metod pomiarowych.

Warto wspomnieć, że pomimo istnienia zaawansowanych, medycznych procedur i aparatów do badania układu nerwowego (takich jak EEG, tomografia komputerowa czy FMRI), czasami proste w swym założeniu, podstawowe testy neuropsychologiczne wykrywają niewykrywalne w innych badaniach mikrouszkodzenia mózgu. Znam przypadki pacjentów, u których wynik podstawowego badania neuropsychologicznego typu „papier – ołówek” pozwolił rozpocząć zaawansowaną diagnostykę medyczną i odpowiednio wcześnie wprowadzić adekwatne leczenie wówczas, kiedy uszkodzenie mózgu nie było jeszcze widoczne w wynikach nowoczesnych badań aparatowych.

Podsumowanie. Kończąc przegląd podstawowych psychologicznych technik badawczych warto wspomnieć, że bez wątpienia każda z metod diagnostycznych ma swoje zalety i wady. Nie jest tak, jak się czasami pacjentom wydaje, że kwestionariusz jest zawsze techniką bardziej naukową i precyzyjną, niż na przykład obserwacja.

Każdy psycholog w toku swojej praktyki zawodowej wypracowuje sobie własne metody badania i specjalizuje się w używaniu określonych narzędzi. Po latach doświadczeń zazwyczaj zna mocne strony i ograniczenia stosowanych przez siebie w diagnostyce metod. Bywa również, że na swój indywidualny użytek tworzy sobie własne narzędzia .

Najważniejsze jest chyba to, że diagnoza czegoś tak niejednoznacznego i trudnego do uchwycenia, jak ludzkie zaburzenia psychiczne i emocjonalne, w miarę możliwości powinna opierać się na danych pochodzących z możliwie licznych źródeł.