Osobowość histrioniczna (histeryczna)

Egzaltowany aktor dramatyczny. Osobowość histrioniczna (histeryczna). Wysuwającą się bezwzględnie na pierwszy plan cechą tej formy zaburzeń osobowości jest teatralność i dramatyczność zachowania. Osoby o cechach histrionicznych przejawiają tendencję do robienia wielkiego przedstawienia z najdrobniejszych, czasem zupełnie nieistotnych spraw. Są niezwykle podobne do pacjentów histerycznych, a czasem nerwica histeryczna występuje na podłożu i w kontekście osobowości histerycznej, co oznacza prawdziwe utrapienie zarówno dla bliskich chorego jak i dla personelu medycznego, jeżeli histeryk trafia do poradnictwa i leczenia. 



Wszelkie najdrobniejsze sprawy życiowe histeryka są w jego mniemaniu najistotniejszymi problemami wszechświata. Zachowanie jest niezwykle przesadzone, co uwidacznia się już w mimice i gestykulacji – są one zmanierowane i teatralne i, co za tym idzie, z daleka sprawiają wrażenie niezwykłej sztuczności. Osoba histrioniczna ujawnia nadmierne przeżywanie wszelkich, najbardziej błahych zdarzeń i zjawisk, zwłaszcza oczywiście dotyczących własnej osoby. Usiłuje całe otoczenie zainteresować i zaabsorbować sobą i swoimi licznymi zmartwieniami.

Podobnie, jak psychopata, histeryk jest skrajnym manipulantem. Ma niezwykle wygórowane oczekiwania wobec otoczenia i niezwykle zaniżone wobec samego siebie. Wszelkie własne niepowodzenia i błędy szybko racjonalizuje i puszcza w niepamięć, będąc jednocześnie szczególnie pamiętliwym wobec przypadków zaniedbań ze strony innych osób.
Przesadnie dba o własny wygląd, przesadnie boi się o własną skórę. Bywa, że spędza wiele czasu na niezwykle drobiazgowym dopracowywaniu szczegółów własnego stroju i wyglądu w ogóle. Czasami nosi oryginalne i dziwaczne stroje, lubi zwracać powszechną uwagę i zainteresowanie. Przypomina umalowanego komedianta, który żyje wyłącznie cudzym poklaskiem i aplauzem otoczenia. I faktycznie – histeryk jest niezwykle wrażliwy na społeczną ocenę i wyrazy akceptacji. Tej ostatniej stale poszukuje i pożąda, nie istnieje bez swojej publiczności, podobnie jak gwiazdor nie istnieje bez swoich wielbicieli. Zwraca ogromną uwagę na towarzyskie normy i konwenanse, często przesadzone i nadmiernie wystudiowane. Czasem stara się przyswoić sobie cechy znanych i sławnych osób, niesłusznie kojarząc manieryzmy i dziwactwa z zachowaniem dostojnym i dystyngowanym. 

Osoba o cechach histrionicznych szybko staje się udręką dla bliższego i dalszego otoczenia. Angażuje wszystkich w swoje często bezsensowne rozważania, zawraca głowę nieistotnymi problemami, pasożytuje na cudzej litości i współczuciu. Jak każda osoba zaburzona charakterologicznie – histeryk jest silnie egocentryczny, skoncentrowany na sobie i własnych problemach, i niewiele obchodzą go uczucia czy interes innych, nawet najbliższych osób. 

Coś, co rzuca się od razu w oczy, to wspomniana już sztuczność i nieautentyczność emocji i zachowania osoby o cechach histrionicznych. Histeryk przypomina nadmiernie napompowany balon odpustowy – kolorowy z zewnątrz, lecz pusty w środku. Uczuciowość histrioniczna jest płytka i ulotna – emocje niezwykle szybko się zmieniają, i to ze skrajności w skrajność, zaś histeryk ujawnia silne tendencje do tego, co potocznie nazywamy właśnie „histeryzowaniem”. Śmieje się i płacze z lada powodu, a ujawniane reakcje emocjonalne są podobne do aktorskich – wyćwiczone, prezentowane dla publiczności i na potrzeby chwili. 

Bywa, że zaskakuje otoczenie prezentacją uczuć adekwatnych treściowo, lecz o zupełnie nieadekwatnym natężeniu. Na przykład deklaruje niezwykle nasilone, negatywne bądź pozytywne uczucia w stosunku do osoby dopiero co poznanej. W zależności od tego, co go spotkało, zgłasza wielką miłość lub skrajną nienawiść, nawet wówczas, gdy zdarzenie miało charakter jednorazowego incydentu (na zasadzie: „jak ja pana nienawidzę, panie… jak pan się właściwie nazywa?”). 
W patetyczny sposób zachwyca się zjawiskami, które u innych osób wywołują ledwie aprobatę. Wszelkie opisy emocji ubiera w kwieciste i pełne wyrazu słowa, zazwyczaj w sposób zupełnie przesadzony. 

W histrionicznym zaburzeniu osobowości wyraźnie manifestuje się jedna z podstawowych zasad psychopatologii – im więcej teatralnych przeżyć na zewnątrz, tym mniejsze spustoszenie wewnątrz. Im bardziej więc histeryk przeżywa i dramatyzuje (lub po prostu „histeryzuje”), tym mniejsze koszty emocjonalne w rzeczywistości ponosi. I dla niejednego Czytelnika nie będzie żadnym zaskoczeniem fakt, że histeryk, narzekając, ględząc i marudząc dożywa czasami późnych lat w całkiem niezłym zdrowiu. Podczas gdy osoby na co dzień nie poddające się przeciwnościom losu i dzielnie walczące z problemami żyją krócej lub poważnie chorują w późniejszych latach życia. Wie, o czy mowa każdy, kto ma histeryka w najbliższym otoczeniu – o takich osobach panuje opinia, że wykończą wszystkich wokół, same pozostając w najlepszym zdrowiu. 
  • Anonimowy

    Wypisz wymaluj Mariola.

  • Małgoś faktycznie wyczerpuje taka relacja, zostaje uczucie wykorzystania, nie ma w tym uczuć dla najbliższych, tylko koncentracja na sobie i jak odbiera otoczenie. Koncentracja na pierwszym wrażeniu…

  • Anonimowy

    To typ 2 Dawca w Enneagramie…

  • Pytanie tylko: jak żyć z taką osobą. Zwłaszcza gdy jest to własna matka i gdy manipuluje tobą jak najęta. A drugie pytanie: czy ja też stanę się na starość tak samo dokuczliwa?

  • Na jedno i drugie pytanie trudno jest odpowiedzieć. W przygotowaniu mam artykuł pt. "Histerycy są wśród nas. Poradnik dla ofiar miękkiego terroru" i tam będzie co nieco o radzeniu sobie, ale nie wiem, kiedy opublikuję. Co do Pani – myślę, że to głównie od Pani zależy, jaka będzie Pani "na starość".

  • moja matka jest taka na moim weselu udawała kochajaca mamusie a nawet nie wie gdzie mieszkam choc wyprowadziłam sie 11 lat temu w mojej szkole tez zawsze robiła cyrki żaliła sie jakie to ze mna są problemy karciła mnie przy innych dzieciach celowo zbyt głosno …dzis nie utrzymuje z nia kontaktu

  • Anonimowy

    Mam dużo z histeryka. Zauważam tylko że panikuję kiedy mi się stanie nawet mała rana (np. drzazga w palcu). Wstydzę się tego trochę ale nie umiem nad tym zapanować. Kiedy ktoś lekceważy mnie z tego powodu, czuje sie bezpieczniej bo wiem wtedy że moje lęki nie mają podstaw i nic mi się nie stanie. Staram się nie terroryzować otoczenia. Najgorzej się czuję jak ktos jest poirytowany moim zachowaniem bo ja tego nie robię przecież specjalnie.

  • Anonimowy

    "A drugie pytanie: czy ja też stanę się na starość tak samo dokuczliwa?"

    Nie, chyba, że masz podobne wrodzone cechy charakteru, to wszystko zależy od budowy mózgu. Dajmy na to: dziecko o osobowości schizotypowej na pewno nie zarazi się od rodzica histeryzmem, a wręcz przeciwnie: odetnie się od ludzi, zamknie się w sobie i zacznie w milczeniu gardzić ludźmi z najbliższego otoczenia, ponieważ podstawowa cecha charakteru, jaką jest potrzeba spokoju, niezależności i braku napastliwości innych ludzi nie została zaspokojona.

  • Ostanio psychiatra stwierdził, ze mam osobowsc histroniczna i dal mi tabletki przeciw depresyjne… przeraza mnie fakt, że wszystko co czytam pasuje do tego jak ja sie zachowuje

  • Anonimowy

    Z niecierpliwością czekam na artykuł: ”Histerycy są wśród nas. Poradnik dla ofiar miękkiego terroru". Czy są jakieś plany kiedy się pojawi zanim tesciowa mnie wykończy? 🙂